Najnowsze Wpisy

tzsiaas Komentarze (0)
28. marca 2009 13:53:00
linkologia.pl spis.pl

Na spotkanie z…”

Kilka dni później. Chłopcy niestety byli tak zapracowani że nie mieli dla nas czasu bardzo. Ale my umiałyśmy się jakoś same zająć sobą. Lecz oni nas nie opuszczali dzwonili do nas. To było takie miłe. Gdy tylko słyszałam głos Jaya było mi zaraz 100 razy lepiej. Ale chciałam go bardzo zobaczyć. Aneta także usychała bez Richiego.

Nadszedł także czas przyjazdu i odwiedzin mojego brata. Nie mogłam się doczekać. Nikt o tym nie wiedział. Chociaż w dzień przylotu i spotkania prawie się wygadałam Anecie. Ona zawsze umie mnie jakoś tak podejść.

Aneta – Gdzie się Pani wybiera??

Anka – Na spotkanie z…

Aneta – Z kim?? Z Jayem??

Anka – Nie! Mam z kimś innym spotkanie.

Aneta – Z kim?? Chyba nie spotykasz się z Donem??

Anka – Jeszcze nie zgłupiałam.

Aneta – Acha, czyli zostaję sama;/

Przytuliłam Friend do siebie. Jeszcze przed wyjściem zadzwonił do mnie Jay. Chyba się stęsknił za mną skoro do mnie zadzwonił.

Jay – Cześć Aniu. Co tam porabiasz??

Anka – A nic właśnie myślałam o Tobie. A Ty co robisz??

Jay – Siedzę w poczekalni z chłopakami i czekam na wywiad.

Anka – No to fajnie. Wiesz chętnie bym porozmawiała ale się śpieszę.

Jay – A może byśmy się spotkali jutro??

Anka – Jasne, pa.

Rozłączyłam się i musiałam już powoli iść. Nie chciałam dawać bratu powodów do złości na mnie. Więc wyszłam sobie i spokojnie poszłam na miejsce spotkania. A była to mała kawiarenka. Usiadłam przy jednym ze stolików i czekałam na niego. Ale jakoś się nie zjawiał. Przy każdym stoliku siedziała jakaś zakochana para. Żałowałam że ze mną nie ma tu Jaya. Ale nic następnego dnia obiecał mi że się spotkamy.

Siedziałam i cały czas patrzyłam się na drzwi. Bałam się że to ja się spóźnię ale to on się spóźniał. Patrzyłam i patrzyłam. Aż kogoś wypatrzyłam. I nie wierzyłam że to może być on. Do tej samej kawiarenki przyszedł Jay! Ale żeby był sam to jeszcze bym nic nie robiła. Ale on przyszedł w towarzystwie jakiejś kobiety. Była ode mnie kilkanaście razy ładniejsza. Ja nie wierzyłam że to Jay. Co najfajniejsze oni usiedli dość blisko mnie. Ja odwróciłam się aby Jay nie widział ze też tu jestem. Jay zachowywał się jak prawdziwy dżentelmen. A jeszcze ostatnio to właśnie mi mówił że mnie kocha itp. A teraz był z inna. Zaczęłam ich obcerować. To wszystko było takie dziwne. Nie wierzyłam że Jay ma dwie dziewczyny. Obserwowałam ich i nic. Byli widać zakochanie.

Ja nie wytrzymałam i poszłam na chwilę do toalety. Nie wiedziałam co mam zrobić. Przecież Jay mi mówił że nie może się ze mną spotkać bo ma wywiad. Czułam się oszukana. Ale kiedy wychodziłam wleciałam właśnie na Jaya.

Jay – Ania?? Co ty tu robisz??

Anka – Jay?? A ty?? Nie macie dziś wywiadu??

Jay stał trochę zmieszany. Tak naprawdę nie wiedział co ma mi powiedzieć.

Jay – Wiesz bo właśnie skończyliśmy i spotkałem koleżankę i właśnie z nią jestem.

Anka – Z koleżanką?? A ze mną nie mogłeś się spotkać??

Jay – Chciałem ale spotkałem ją i głupio było domówić.

Jakoś mi się nie chciało w to wszystko wierzyć.

Anka – Jay powiedz mi czy dla Ciebie się bardziej liczy dziewczyna czy koleżanka??

Jay – Aniu uwierz mi chce się z Tobą dziś spotkać ale…

Anka – Ale…??

Jay – Ania chyba nie jesteś zazdrosna??

Anka – Nie no gdzie tam! Mój chłopak siedzi sobie ze swoją koleżanką i są w doskonałych humorach. Gdzie tam nawet mi to nie przeszkadza.

Byłam w tym momencie na niego wściekła.

Jay – Nie gniewaj się.

Anka – Wiesz ze to ma swoją nazwę?? Zdrada i niezaufanie.

Jay – Ale ja z nią nic nie robię.

Jay zaczął się trochę nakręcać. Też był wkurzony podobnie jak ja. Oboje już się dość nakręciliśmy aby się pokłócić. Jak wychodziło było to nasza pierwsza kłótnia.

Anka – Wiesz co to nie ma sensu! Jeżeli nie chcesz być ze mną bo masz kogoś to mi to powiedz a nie ukrywasz i mnie oszukujesz! Ja nie chcę być na doczepkę.

Jay – Ale co Ty w ogóle mówisz??

Anka – Jay myślisz że nie widziałam waszych miłych stosunków?? Nie oszukuj mnie nie kochasz mnie a ją i koniec. Nie ma sensu aby to dalej ciągnąć.

Jay – Aniu, ale to nie prawda!

Anka – Jay nie chcę słuchać Twoich kłamstw. Żegnaj.

Odbiegłam. Z krzesła przy którym siedziałam zabrałam tylko bluzę i wybiegłam z kawiarni. Biegłam do domu. Nie patrzyłam na nic. Nic mnie nie obchodziło ponieważ kolejny chłopak mnie zdradził. Dopiero pod domem zadzwoniłam do brata że nie mogę się z nim spotkać. Trochę się zwiódł ale nie mogłam się z nim teraz spotkać.  

Weszłam do domu i od razu poleciałam do swojego pokoju. Aneta pewnie słyszała że przyszłam bo bardzo mocno trzasnęłam drzwiami. Ale nie przyszła aby sprawdzić czy coś się stało. Wpadłam do swojego pokoju i od razu w ryk i na łóżko. Nie mogłam uwierzyć że Jay jest podobny do Dona. Czułam tak jak bym przezywała  tą historie od początku.

W pewnym czasie usłyszałam pukanie do pokoju. Wiedziałam że jest to Aneta. Najchętniej bym się nie odzywała ale i tak wiedziała że tam jestem.

Anka – Proszę.

Byłam cała uryczana. Nie wiedziałam co mam robić. A Aneta była jedyną osoba z którą mogłam pogadać na takie tematy.

Aneta – Aniu co się stało??

Anka – Miałam się dziś spotkać z bratem nie?? A nie spotkałam się z nim ponieważ kogo spotkałam…?? Jaya!

Aneta – To z tego powodu płaczesz??

Anka – Nie z tego powodu bym się cieszyła ale fakt że się rozstaliśmy mnie dobija.

Aneta – Jak się rozstaliście??

Anka – No normalnie! Jay mnie nie kocha. Jest taki jak wszyscy jak Don! On mnie nie kocha tylko tak mówił!

Aneta – A skąd Ty to wiesz?? Przecież mówił Ci że Cię kocha! Chyba nie zmienił decyzji tak z dania na dzień??

Anka – No nie wiem. Widziałam go w towarzystwie innej dziewczyny. I bardzo dobrze się bawili ze sobą.

Aneta nie mogła uwierzyć że Jay zrobił by mi takie coś. Przecież nawet Richie jej mówił że mnie kocha on. Ale jednak mu się wszystko pozmieniało.

Aneta – A może to tylko znajoma??

Anka – Niby tak mówił ale ja nie widziałam tego. Oni okazywali sobie miłość.

Aneta zaczęła swój wątek pocieszania mnie. Ja byłam w totalnym dołku. I jedyną osobę którą chciałam widzieć była Aneta. Tylko ona zawsze umiała mi pomóc. I tak upłyną nam do końca dzień.

Następnego dnia. Aneta od rana do mnie zaglądnęła. Musiała sprawdzić jak się czuję. Ja nie byłam w doskonałej formie nie miałam na nic ochoty. Chciałam cały dzień leżeć w łóżku i leżeć. Aneta próbowała wszystkiego chciała mnie nawet na spacer zabrać ale ja nie byłam w formie. I tak byśmy na niego nie poszły ponieważ po Anetę wpadł Richie. Aneta poszła mu otworzyć.

Richie – Cześć Kochanie.

Aneta – Cześć. Wiesz chyba wpadasz nie w porę. Wiesz chciała bym z Tobą wyjść ale nie mogę. Ja muszę zostać z Ania.

Richie – Domyślam się o co chodzi.  

Aneta – Wiesz wczoraj rozstała się z Jayem.

Richie – A Jay powiedział mi tylko że się pokłócili. A  nie że rozstali.

Aneta – Ania mówi że rozstali. Więc przepraszam ale zostanę z nią.

Richie – Okay. Pozdrów Anię to ja lecę do jutra??

Aneta – No do jutra pa.

Richie ucałował Anetę w policzek i wyszedł. Aneta wróciła do mnie. Usiadała ze mną i jakoś się jej udało mnie doprowadzić do porządku. Siedziałyśmy sobie we dwie i rozmawiałyśmy. Popołudniem zadzwonił do mnie brat. Chciał wiedzieć jak się czuję i co się stało. Opowiedziałam mu bez wszystkich szczegółów.

Pod wieczór miałyśmy kolejne odwiedziny. Dobrze że Aneta otworzyła. Ja chyba bym zabiła. Ponieważ w odwiedziny przyszedł Jay.

Jay – cześć, jest Ania??

Aneta – No ja nie wiem czy on by chciał się z Tobą widzieć??

Jay – Muszę jej to wyjaśnić.

Ja bardzo mądra musiałam  się odezwać, a co najgorsze przyjść na przedpokój.

Anka – Aneta… kto… to…??

I zobaczyłam go! Nie chciałam go widzieć. Ale cóż.

Anka – A co Ty tu robisz??

Jay – Chcę z Tobą porozmawiać.

Anka – Ale ja z Tobą nie!

Jay – Aniu! Proszę.

Anka – Nie! Do widzenia.

Zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem. Wiem że to była dla mnie szansa abyśmy może do siebie wrócili. Ale ja go nie chciałam widzieć. Stałam a naprzeciwko mnie Aneta. Momentalnie się rozpłakałam i już do końca dnia płakałam. Aneta nawet chciał do niego zadzwonić ale ja prosiłam aby tego nie robiła.

Gdy Jay wrócił do domu. Był wściekły na siebie. I dlatego może co niektórym się dostało od niego. Jay poszedł do swojego pokoju. Rzucił się na łóżko i przemyślał bardzo dobrze wszystko. Nagle zapukał do jego pokoju.

Jay – Proszę.

Do pokoju zaglądnął Richie.

Richie – Jayuś pogadamy?? Bo są jakieś niejasności.

Jay – Co?? Jakie niejasności??

Richie – Chodzi o Ani! Czemu się rozstaliście??

Jay – Bo tak!

Richie – Mi możesz powiedzieć. Może Ci pomogę??

Jay – Richie nie mam ochoty. Zostaw mnie w spokoju!

Richie wyszedł. I zostawił to w milczeniu chociaż wiedział że jego kumpel ma problem. Ale nie chciał o tym mówić to okay. A Jay został sam i sobie myślał.



 

***
I jak się podoba??
Bo ja wiem że Anecie bardzo się podobają poprzednie rozdziały. I dlatego ten dedykuję właśnie jej:) Kochanie ten rozdział jest specjalnie dla Ciebie x** <3
Pozdrowienia dla Ciebie i innych...xD

Anka


<!--.forumlight { background: #dddddd;}//-->



Dziekuje za dedykejszyn.. Ach <3 Ya xD x*




~Anecia Stringin...2007-12-19 18:02
Ładnie ale smutno..:( Bó, zcemu tak, pzrecież wiesz ze ja ...

... lubie jak jets wszystko dobzre i pieknie...;( Ale mam nadzieje ze rozwiazesz problem xD Łoooi, tak ja Cie znam xD Bedzie powod by sie ladnie pogodzic xD Byle ...

~Anecia Stringin...2007-12-19 18:03
O.K to ja tez spadam. papa x* Kocham Cie bejb aśh *sex* ...

... LOL xD

~Anecia Stringin...2007-12-19 18:04
Hey no w końcu bardzo przykry rozdział;( Nie no serio ...

... bardzo brutalny!

~cała ja;) 2007-12-21 13:18
No już nie mogę sie doczekać kolejnego rozdziału Aniu;*




~cała ja;) 2007-12-21 13:58
Hey Aniu......xD Jak tam?? Widzę że nowe rozdziały już ...

... czytam;)

~Mili 2007-12-21 13:59
Czemu jest taki straszny?? Boże czemu?? Ale bedzie dobrze??




~Mili 2007-12-21 14:00
Pozdrowienia;) Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:04
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:05
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:06
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:06
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:07
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:07
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:08
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:08
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:08
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:09
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:09
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:09
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:09
Czekam na nexta;) Kochanie;**




~Mili 2007-12-21 14:10
bardzo smutny jest ten rozdzila :( ale bardzo mi sie ...

... podoba  :)

~Daria 2007-12-21 18:12
fajny odcinek




~julka 2007-12-21 20:34
gjdhysa : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2324252627281
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

klamka | x-klasa | kakobe | kinia-14 | smajla | Mailing